Postęp technologiczny jest dostrzegalny w każdej niemalże sferze życia. Technologia informacyjna nieustannie się rozwija i daje człowiekowi szereg nowych możliwości. Postępu cywilizacyjnego nie sposób zatrzymać. Wciąż trwa. Człowiek jako istota społeczna przyzwyczaja się do wszelkich dobrodziejstw jakie serwuje nam współczesna cywilizacja. Ciężko byłoby żyć odciętym od tych wszystkich technologii. Wyobraźnia młodego pokolenia nie sięga tam, gdzie nie było smartfonów. Życie bez nich oznaczałoby klęskę komunikacyjną. Jednakże wcześniejsze generacje radziły sobie bez tego co mamy dzisiaj. Współczesne technologie w dużej mierze usprawniają pracę człowieka, a niekiedy nawet i go wyręczają. To jest ta łatwość życia. Jednakże polegając na tych dobrach tracimy na samodzielności i kreatywności. Wyobraźmy sobie chociażby jak reagujemy na awarię prądu.

Zaradność w sytuacjach kryzysowych czyli jak pokonać przeciwności losu?
Awaria prądu powoduje marazm. Nie działa telewizor, lodówka, drukarka, ładowarka… Wszelkie urządzenia stoją bezczynnie. W tym wszystkim znajduje się człowiek, który nerwowo czeka na koniec awarii. Jego przezorność pozwala sprawia, że nabył agregat prądotwórczy z autostartem, który ratuje mu życie w czasie zastoju. Dzięki niemu codzienność płynie. Jednakże brak w dostawie prądu dla wielu oznacza radzenie sobie bez tego dobra cywilizacyjnego. Wracamy do dawnych lat. Płomień świecy lub latarka na baterie. Może warto wykorzystać ten czas na dialog z bliskimi? Taki na żywo, bez komunikatorów internetowych. Jak się okazuje tak też można rozmawiać z drugim człowiekiem.

